środa, 28 sierpnia 2013

Dwie myszki

Mam nadzieje, ze nie zanudzam na blogu tymi moimi haftami. Jakby nie bylo robie jedno i to samo, jedynie zwierzaki sie zmieniaja :). Musialam zrobic sobie bardzo krotka przerwe od kotow. Dla odmiany powstaly myszki:




Jeszcze sporo wzorow z tej serii przede mna. Tym czasem powoli zbieram sie w sobie, zeby zabrac sie za cos troszke wiekszego. Przynam, ze kolejka haftow do zrobienia rosnie w zastraszajacym tempie oby mnie tylko nie opuscila chec haftowania :)

Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny :)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Snoopy

Zeby nie zrobilo sie zbyt monotonnie na blogu tym razem wyhaftowalam psa. Gdy moja mlodsza corka spojrzala na tego pieska odrazu nazwala go Snoopy :)







Przyznam, ze chcialabym sobie tak poleniuchowac jak ten piesek na kanwie. Niestety rzeczywistosc na to nie pozwala. Ale kto wie, zbliza sie weekend moze sie uda :)

Dziekuje za odwiedziny i komentarze :)

środa, 21 sierpnia 2013

Koty

Cos mnie wzielo ostatnio na koty :) Nawet jeden prawdziwy kot zadomowil sie przed naszym domem. Lezakuje sobie pod drzwiami, albo na krzesle ogrodowym. Zrobil sie bardzo wygodny :). Gdyby nie nasz pies to pewnie wprowadzilby sie do domu.
Ponizej "Midnight" tak nazwlay go moje corki:


Bardzo przyjemny haft, ale przyznam ze nie lubie haftowac czarna mulina :(

Kolejny to juz jak sama nazwa wskazuje "Princess":


Ten w 100% przypomina naszego nowego lokatora :)

Pozdrawiam

piątek, 16 sierpnia 2013

Wakacje i troche zimy w srodku lata

W polowie lipca postanowilismy oderwac sie od codziennosci i wyruszylismy na wschodnie wybrzeze. Kierunek -  Outer Banks w Polnocnej Karolinie. Od zawsze chcielismy tam pojechac, niestety zycie pisalo nam inny scenariusz. Czekanie sie oplacilo, bo atmosfera tego miejsca chyba nas zaczarowala :P. Gdybym mogla to bez wahania przeprowadzilabym sie tam nawet jutro.
Ponizej krotka relacja fotograficzna :)




 


Plaza w Rodanthe byla pelna muszli:



 


Na plazach bylo pelno mezduz:

 


 Latarnia morska na Bodie Island:


Jadac wzdluz wyspy mozna podziwiac piekne krajobrazy. Piachu wszedzie pod dostatkiem :)



 Wydmy w  Jockey's Ridge State Park:



Super miejsce na puszczanie latawcow, ale w upalne dni wycieczki w takie miejsca to juz nie jest dobry pomysl. Piach byl tak goracy ze nie mozna go bylo dotknac... 


Pomnik w miejscu w ktorym odbyl sie pierwszy lot samolotem (The Wright Brothers National Memorial): 


 




Latarnia morska Currituck na ktora udalo nam sie wdrapac z dzieciakami :)



Widoki z latarni:






Wakacje byly bardzo udane. Pogoda, samo miejsce pobytu oraz czas spedzony z rodzina napewno pozostana na dlugo w naszej pamieci. I mam nadzieje, ze niebawem ponownie sie tam wybierzemy, bo zostalo nam sporo miejsc do zwiedzenia.

Dla ochlody lata ponizej swiateczny wzorek :P. Biedak czekal na wyhaftowani ponad pol roku:


 

W grudniu napewno dolaczy do reszty ornamentow na choince...

Pozdrawiam i dziekuje za odwiedziny :)

czwartek, 8 sierpnia 2013

Myszki

Haft z myszkami czekal w kolejce na wyhaftowanie az trzy lata. Korcilo mnie caly czas zeby go zrobic w trakcie haftowania zamkowego olbrzyma, ale jak juz pisalam w poprzednich wpisach na blogu - najpierw musze sknczyc to co zaczelam i dopiero moge sie brac za cos nowego. Jakby nie bylo robilam male swiateczne przerywniki, ale z tym haftem chcialam poczekac:


Zdjecie zrobilam zaraz po skonczeniu haftowania dlatego kanwa prezentuje sie malo atrakcyjnie :/.
Jakis czas temu udalam sie do sklpeu robotkowego. Udalo mi sie trafic na niezla przecene malych haftow, ale wiekszosc wzorow juz byla przebrana wiec nie bylo zbyt wiele do wyboru:



 

Zakup pojemnika na igly to byla koniecznosc, bo zaczelam gubic igly :(. Naszczescie po zakupieniu pudeleczka problem sie skonczyl :)  


poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Daisy

Pod moja nieobecnosc na blogu doszlo do kilku zmian u nas w domu :). Jedna z nich jest to, ze powiekszyla nam sie rodzinka. Starsza corcia obchodzila w maju siodme urodziny, a jej zyczniem urodzinowym byl chomik. O takim prezencie marzyla od dawna, ale niestety byla zadecydowanie za mala na takie zwierzatko. W tym roku po dlugich debatach zdecydowalismy sie na to zeby spelnic jej marzenie :).
Ponizej nasz nasz nowy czlonek rodziny - Daisy:

 

Nie moglo tez zabraknac haftu z chomikiem.Gdy tylko dostalam w rece ten wzor odrazu zabralam sie do pracy. Chyba nie musze pisac jaka rodosc sprawilam wlascicielce chomika :)

  

Dziekuje bardzo za odwiedziny i komentarze :)