Hanka Ordon贸wna - Piosenka o zagubionym sercu
艢wi臋ty Antoni, 艢wi臋ty Antoni,
Serce zgubi艂am pod miedz膮.
Oj, co to b臋dzie, 艣wi臋ty Antoni,
Gdy si臋 s膮siedzi dowiedz膮.
Noce takie s膮 upalne
I s艂owiki spa膰 nie daj膮,
A przez okno do mej izby
Jakie艣 strachy zagl膮daj膮.
Gwiazdy gdzie艣 si臋 pochowa艂y
I uton膮艂 ksi臋偶yc w stawie,
Wi臋c uciek艂am wzd艂u偶 mej chaty,
Po wilgotnej bieg艂am trawie.
Wtedy si臋 nieszcz臋艣cie sta艂o,
Och, tej nocy, tej czerwcowej,
Serce gdzie艣 si臋 zapodzia艂o
Ko艂o miedzy Micha艂owej.
Noce takie s膮 upalne
I s艂owiki spa膰 nie daj膮,
A przez okno do mej izby
Jakie艣 strachy zagl膮daj膮.
艢wi臋ty Antoni, 艢wi臋ty Antoni,
Strach mnie od rana opada,
Pal膮 mnie skronie, W uchu mi dzwoni,
Ju偶 pewnie wie艣 o tym gada.
Przecie偶 to nie moja wina,
Tak mi serce ko艂ata艂o,
T膮 ciemno艣ci膮 przestraszone,
Jakby z piersi uciec chcia艂o.
No i jak偶e si臋 tu dziwi膰,
呕e zb艂膮dzi艂am, ach zb艂膮dzi艂am
I pod miedz膮 Micha艂ow膮
Biedne serce 偶e zgubi艂am.
Stracili艣my je oboje
W艣r贸d rumiank贸w i w艣r贸d mi臋ty,
Lecz Ty tego nie zrozumiesz,
Bo to sprawy nie dla 艣wi臋tych.
Noce takie s膮 upalne
I s艂owiki spa膰 nie daj膮,
A przez okno do mej izby
Jakie艣 strachy zagl膮daj膮.
Autor tekstu: Artur Maria Swinarski
Kompozytor: Henryk Wars
Wykonanie oryginalne: Hanka Ordon贸wna