19 sty 2026

L’Oréal Paris Age Perfect - moja skuteczna pielęgnacja przeciw oznakom starzenia.

Witam,


Dzięki uprzejmości Wizaz.pl oraz #klubrecenzentki mam ogromną przyjemność poznać bliżej linię L’Oréal Paris Age Perfect, za co bardzo dziękuję :) To pielęgnacja stworzona z myślą o dojrzałej skórze, która potrzebuje czegoś więcej niż tylko podstawowych kroków realnego wsparcia, odżywienia i widocznych efektów.

Linia Age Perfect zachwyca mnie skutecznym połączeniem innowacyjnych formuł i starannie dobranych składników aktywnych, które faktycznie działają na oznaki starzenia. Jako kobieta 40+ coraz bardziej świadomie podchodzę do pielęgnacji. Słucham potrzeb swojej skóry i wybieram produkty, które nie tylko obiecują, ale też dostarczają konkretne rezultaty. 


W mojej codziennej pielęgnacji towarzyszą mi:

 L'Oréal Paris Age Perfect Collagen Expert odżywczy żel myjący do twarzy

To delikatny, a jednocześnie skuteczny produkt oczyszczający, który nie narusza bariery hydrolipidowej skóry. Zamknięty w wygodnej butelce z pompką o pojemności 150 ml, świetnie sprawdza się w codziennym użytkowaniu. Jego aksamitna, perłowa konsystencja pięknie się pieni i bardzo łatwo spłukuje, pozostawiając skórę czystą, miękką i komfortową. Zawarte w formule peptydy kolagenowe wspierają jędrność skóry, a gliceryna intensywnie nawilża, koi i zapobiega uczuciu ściągnięcia. To idealny pierwszy krok pielęgnacji, który przygotowuje skórę na kolejne etapy rytuału.

 L'Oréal Paris Age Perfect Serum Le Duo redukujące oznaki starzenia

To produkt, który jest mi już wcześniej znany, jednak stosowany razem z całą linią pokazuje swój pełny potencjał. Dwa sera zamknięte w jednej butelce tworzą kompleksową pielęgnację, działając na różne potrzeby skóry jednocześnie. Serum ma lekką, przyjemną konsystencję i bardzo ciekawą aplikację. Już po około tygodniu regularnego stosowania skóra wygląda na bardziej promienną, gładszą i wyraźnie młodszą. Systematyczne używanie wpływa również na widoczność zmarszczek, które stopniowo stają się mniej zauważalne. Cera zyskuje zdrowy blask i świeżość.

L'Oréal Paris Age Perfect Collagen Expert ujędrniający krem na dzień SPF 30

Choć krem dedykowany jest skórze 50+, uważam, że doskonale sprawdzi się również przy moje cerze 40+, szczególnie jeśli zależy mi na działaniu przeciwstarzeniowym i ochronie. Zamknięty w klasycznym słoiczku o pojemności 50 ml, posiada aksamitną konsystencję, która pięknie otula skórę, zapewniając mi komfort i odżywienie bez uczucia lepkości, co jest dla mnie niezwykle ważne. Dodatkowym ogromnym atutem jest SPF 30, który chroni skórę przed promieniowaniem UVA i UVB. Krem świetnie współgra z makijażem i stanowi idealną bazę pod podkład.

 L'Oréal Paris Age Perfect Collagen Expert krem na noc

To mój absolutny must have w wieczornej pielęgnacji. Po dokładnym oczyszczeniu skóry żelem, krem na noc idealnie dopełnia cały rytuał. Jego delikatna, ale bogata formuła intensywnie odżywia i wspiera regenerację skóry podczas snu, czyli wtedy, gdy naturalne procesy naprawcze zachodzą najintensywniej. Rano skóra jest wyraźnie bardziej miękka, jędrna i wypoczęta, a przy regularnym stosowaniu zauważam poprawę jej gęstości i elastyczności.

Wpis przy współpracy reklamowej z Wizaz.pl i L'Oreal.
#współpracareklamowa [prezent]



Linia Age Perfect to dla mnie przykład przemyślanej, świadomej pielęgnacji, dopasowanej do potrzeb dojrzałej skóry, która chce wyglądać zdrowo, promiennie i czuć się komfortowo każdego dnia.

A Wy kochani znacie już linię Age Perfect od L’Oréal Paris?



pozdrawiam,
Donna

18 sty 2026

Kobiety z wiatru – poruszająca powieść Magdaleny Knedler, wyd. Zwierciadło.

Witam,


Ten weekend należał do książki, która całkowicie mnie pochłonęła - takiej, która wciąga od pierwszych stron i nie pozwala się odłożyć nawet na chwilę. Są historie, które czyta się powoli, delektując się zdaniami i są takie, które domagają się pełnej uwagi. Kobiety z wiatru” Magdaleny Knedler zdecydowanie należą do tej drugiej kategorii. 14.01.2026 miała miejsce premiera III tomu serii „Ścieżki Nadziei”, wydanego przez @wydawnictwo_zwierciadlo. Już po pierwszych rozdziałach wiedziałam, że muszę wrócić również do poprzednich części, bo to opowieść, którą najlepiej poznawać w całości - niespiesznie, z uwagą i emocjonalnym zaangażowaniem.


To książka piękna nie tylko pod względem treści, ale również formy. Twarda, elegancka oprawa, ozdobione brzegi stron i dbałość o najmniejsze detale sprawiają, że idealnie nadaje się na prezent dla miłośników literatury i pięknych wydań. Zachwyca w domowej biblioteczce, a jeszcze bardziej podczas samej lektury. To jedna z tych książek, które cieszą oko i poruszają serce.

Autor: Magda Knedler
Tytuł oryginału: Kobiety z wiatru
Data premiery: 14.01.2026
ISBN: 978-83-8132-730-5
EAN: 9788381327305
Format: 145 x 205 mm
Oprawa: twarda  z barwionymi brzegami
Liczba stron: 416
Cena detaliczna: 59,90 zł
Kategoria: literatura piękna


Magdalena Knedler po raz kolejny zabiera nas w świat silnych kobiet, których losy splatają się niczym warkocze, pozornie delikatne, a jednak niezwykle trwałe. Poznajemy Praksedę, pochłoniętą opieką nad trojaczkami, która próbuje odnaleźć równowagę między macierzyństwem, własnymi ambicjami a życiem towarzyskim. Jest Aniela, korzystająca ze swojego statusu, nieświadoma, jak dramatyczne konsekwencje przyniesie odnowiona znajomość z przeszłości. Jest też Frida, ucząca się nie oczekiwać zbyt wiele od życia, choć los jak to często bywa przygotował dla niej zaskakujące zwroty akcji. Do tego powrót kogoś dawno niewidzianego, stare błędy i decyzje, które komplikują wszystko jeszcze bardziej.


To poruszająca opowieść o siostrzanych więziach, mrocznej przeszłości, przyjaźni wystawionej na próbę i kobietach, które w tamtych czasach musiały wykazać się ogromną siłą. Jest tu miejsce na romans, ale również na ból, codzienność, trudne wybory i emocje, które zostają z czytelnikiem na długo po odłożeniu książki. Dużo się dzieje, a każda kolejna strona tylko pogłębia ciekawość, właśnie dlatego ta historia tak bardzo mnie wciągnęła.

„Kobiety z wiatru” są już dostępne w sprzedaży znajdziecie je na sklep.zwierciadlo.pl, a także w innych księgarniach online i stacjonarnych.

Wpis przy współpracy reklamowej z wydawnictwem Zwierciadło.
#współpracareklamowa


Jeśli lubicie poruszające historie z wyrazistymi, kobiecymi bohaterkami i emocjami, które rezonują jeszcze długo po lekturze, to zdecydowanie książka dla Was. Polecam serdecznie. :))


pozdrawiam,
Donna

17 sty 2026

Treaclemoon Creamy She Butterfly - kremowy mój ulubiony żel pod prysznic z masłem shea.

Witam,



Myślę, że każdy, kto choć raz sięgnął po żele pod prysznic i do kąpieli marki Treaclemoon, szybko zrozumie, dlaczego można się w nich zakochać, dokładnie tak, jak ja. To produkty, które wyróżniają się przepięknymi, dopracowanymi zapachami, dużymi, wydajnymi pojemnościami oraz uroczymi etykietami, które od razu przyciągają wzrok i umilają codzienną pielęgnację. Ogromną radość sprawiło mi więc to, że w boxie Pure Beauty w edycji WINTER WONDERS znalazł się żel pod prysznic i do kąpieli Creamy She Butterfly. To zapach, którego wcześniej nie miałam okazji poznać, dlatego tym bardziej byłam ciekawa tej wersji. Już po pierwszym użyciu wiedziałam, że to będzie kolejna udana propozycja tej marki. Kremowa konsystencja, otulający aromat i przyjemne uczucie na skórze sprawiły, że codzienny prysznic stał się dla mnie moim małym rytuałem przyjemności. Żel dostępny jest w dużej pojemności 500 ml, co czyni go bardzo wydajnym, a jego cena to około 21 zł, co uważam za świetny stosunek jakości do ceny. To kosmetyk, który nie tylko pięknie pachnie i cieszy oko, ale również pozwala na chwilę relaksu po długim dniu.

Zapraszam Was kochani serdecznie i ciepło na moją opinię na jego temat. 


Kilka słów od producenta:
Shea Butterfly to kremowy żel pod prysznic i do kąpieli, który podnosi codzienną pielęgnację skóry do poziomu relaksującego rytuału. Formuła wzbogacona masłem shea delikatnie oczyszcza skórę, jednocześnie dbając o jej komfort i miękkość. Bogata, kremowa konsystencja tworzy przyjemną pianę, która otula skórę i pomaga zachować jej naturalne nawilżenie. Produkt sprawdzi się zarówno podczas szybkiego prysznica, jak i długiej, odprężającej kąpieli. Subtelny, kremowy zapach inspirowany masłem shea sprawia, że każda aplikacja staje się chwilą wyciszenia i przyjemności . Żel jest odpowiedni do codziennego stosowania.

Dlaczego warto?
- kremowa formuła wzbogacona masłem shea
- delikatnie oczyszcza, nie powodując uczucia przesuszenia
- odpowiedni do stosowania pod prysznicem i w kąpieli
- subtelny, otulający zapach

Shea Butter Glycereth-8 Esters - wspiera nawilżenie i pomaga chronić skórę przed utratą wilgoci
Glycerin - wiąże wodę w naskórku, zapewniając komfort i miękkość skóry
Cocamidopropyl Betaine - delikatny składnik myjący, który oczyszcza skórę bez podrażnień

Sposób użycia
Nanieś niewielką ilość produktu na wilgotną skórę, delikatnie wmasuj do uzyskania piany, a następnie spłucz wodą. Produkt można również dodać pod bieżącą wodę do kąpieli.

Składniki: (INCI)
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Chloride, Glycol Distearate, Parfum, Coco-Glucoside, Citric Acid, Sodium Benzoate, Cocamide MEA, Laureth-10, Potassium Sorbate, Shea Butter Glycereth-8 Esters, Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Hexyl Cinnamal, Limonene, Coumarin, Phenoxyethanol.


Jak już pisałam wcześniej uwielbiam żele pod prysznic marki Treaclemoon. Miałam okazję poznać już kilka ich wersji i za każdym razem byłam oczarowana zapachami, które potrafią poprawić nastrój i zamienić codzienny prysznic w mały rytuał przyjemności. Wersji Creamy She Butterfly wcześniej nie używałam, dlatego sięgałam po nią z dużą ciekawością i już pierwsze prysznice z tym kremem pod prysznic totalnie mnie zachwyciły. Szczególnie cieszy mnie fakt, że formuła zawiera masło shea, które jest moim zimowym ulubieńcem. W tym okresie moja skóra potrzebuje więcej odżywienia i komfortu, a ten składnik doskonale się tu sprawdza. Dodatkowo bardzo doceniam dużą pojemność, bo takie opakowania starczają mi na długo i pozwalają cieszyć się ulubionym kosmetykiem bez pośpiechu i ciągłego uzupełniania zapasów. Opakowanie żelu jest po prostu piękne - estetyczne, w białej odsłonie, z uroczym serduszkiem i różowym motylkiem. Już sam wygląd przywołuje skojarzenia z nadchodzącą wiosną. Podobne wrażenie daje mi również zapach, który jest kwiatowy, delikatny, bardzo kobiecy i uroczy. Otula on skórę podczas mycia i subtelnie utrzymuje się jeszcze przez chwilę po prysznicu.
Konsystencja jest kremowa i w kontakcie z wodą bardzo dobrze się pieni, dzięki czemu produkt jest przyjemny i wydajny w użyciu. Skóra po myciu jest czysta, pachnąca, miękka, dobrze nawilżona i wyraźnie dopieszczona, a jednocześnie idealnie przygotowana na kolejne etapy pielęgnacji. Ogromnym plusem jest też to, że Creamy She Butterfly można stosować zarówno jako krem pod prysznic, jak i produkt do kąpieli, co czyni go niezwykle uniwersalnym. To kolejny zapach Treaclemoon, który z przyjemnością wpisuję na listę swoich ulubieńców.

Wpis przy współpracy reklamowej z marką Treaclemoon i Pure Beauty.
#współpracareklamowa


Jeśli lubicie kochani produkty, które łączą funkcjonalność z przyjemnością stosowania, żele Treaclemoon zdecydowanie warto mieć na swojej półce.


pozdrawiam,
Donna
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...